Zakup używanego samochodu nie jest niczym nadzwyczajnym. Niewiele osób może pozwolić sobie na wizytę w salonie i nabycie nowego auta dobrej marki. Większość wybiera tzw. drugi obieg, czyli auta z komisów. Są oczywiście tacy, którzy nie dysponując zasobnym portfelem, decydują się na zakup nowego, taniego pojazdu z salonu. Jednak gros kierowców, mając do wyboru przysłowiowego nowego "trabanta" lub używanego "mercedesa", z wiadomych względów wybierze tego drugiego. Dlaczego? Choćby dlatego, że jakość wykonania, niezawodność i ogólna przepaść technologiczna zdecydowanie premiuje produkty wysokiej klasy, nawet jeśli są używane. Co do tego wszyscy są zgodni.

Dokładnie taki sam punkt widzenia powinni przyjąć potencjalni nabywcy komputerów przenośnych czyli laptopów (zwanych także notebookami). Rodzimy rynek od jakiegoś czasu zalewa fala nowych, niskobudżetowych laptopów, sprzedawanych w popularnych elektromarketach. Ba, niedawno produkty te zaczęły się nawet pojawiać w dyskontach, znajdując swoje miejsce np. między warzywami, a stoiskiem monopolowym. Ładnie opakowane, kolorowe, czasem zdobione pstrokatymi, świecącymi dodatkami. To nic, że zbudowane z podzespołów o najniższej jakości, napędzane procesorami sprzed wielu lat, wyposażone w płyty główne cienkie jak papier śniadaniowy, zamknięte w plastikowej obudowie bez porządnej cyrkulacji powietrza. Ważne, że ładne i przede wszystkim nowe. Cóż, wydawałoby się, że po fali tzw. chińszczyzny Polacy zaczęli dostrzegać bezsens kupowania tandetnych wyrobów, które poza zachęcającym wyglądem, nie mają nic wspólnego z dobrą jakością i trwałością. Nic z tego. Jeśli chodzi o sprzęt elektroniczny, nasi rodacy uczestniczą w istnym wyścigu do marketów. Wszędobylskie reklamy, ogłupiające "wietrzenie magazynów", "wyprzedaże ostatnich sztuk" czy inne zabiegi, to nic innego jak nieustające polowanie na naiwnych klientów.

Z pomocą przychodzą na szczęście sklepy, które specjalizują się w sprzedaży tzw. elektroniki odnawianej. Weźmy przykład opisanych wyżej laptopów. Tego typu używany komputer przenośny, sprzedawany jako odnawiany lub poleasingowy, jest zazwyczaj wysokiej klasy sprzętem, który po odkupieniu od dużej korporacji (nigdy od osób prywatnych), w której pracował 2-3 lata, trafia na rynek wtórny. Wcześniej jednak przechodzi gruntowne przegląd, czyszczenie i (jeśli to konieczne) wymianę zużytych podzespołów. Dzięki temu pojawia się okazja do zakupu sprzętu, który jako nowy kosztuje często powyżej 5000 zł, a jako odnawiany dostępny jest za cenę 3-4 krotnie niższą. Co ważne, do drugiego obiegu nie trafiają sprzęty sprzedawane w marketach, ponieważ takowe z uwagi na słabą jakość, nie nadają się najczęściej do dalszej odsprzedaży po kilku latach użytkowania. Laptopy odnowione to tzw. "mercedesy" wśród komputerów, nazywane branżowo "klasą biznes". Wykonane ze stopów metali, wyposażone w wysokiej klasy procesory i inne podzespoły. Dzięki temu, że sprzęt ten stworzony został do pracy trwającej wiele lat, sprzedawcy komputerów odnawianych nie mają obaw, aby obejmować go własną wielomiesięczną gwarancją.

By jednak kupić odnawiany sprzęt wysokiej klasy, należy starannie wybrać odpowiedni sklep. Nie warto brać pod uwagę wszelkiego rodzaju lombardów czy komisów, gdyż tego typu punkty odkupują używany sprzęt od osób prywatnych (także tandetne wyroby z marketów) i odsprzedają klientom bez przeglądu i gwarancji. Warto zatem szukać punktów specjalizujących się w elektronice poleasingowej, najlepiej skupionych na wąskiej dziedzinie (np. tylko komputery, laptopy) oraz posiadających własny serwis. Trafiając do takiego punktu mamy pewność, że w przeciwieństwie do sprzedawców z marketu, trafiamy na prawdziwych fachowców, potrafiących doradzić i dobrać odpowiedni sprzęt dopasowany do klienta.

Czy mając w kieszeni 1500 zł warto zatem kupić nowego laptopa w markecie, czy może raczej odnawianego notebooka w specjalistycznym punkcie? Odpowiedź nasuwa się sama, choć decyzje klientów często wymykają się zwykłej logice. Na pewno warto być świadomym, wiedzieć jakiego sprzętu poszukujemy i zaufać fachowcom.

Piotr Postrożny / Enerson